Strona główna › Audyt SEO

Audyt SEO,
który robi człowiek.

W naszym przeglądzie pierwszej dziesiątki Google siedem na dziewięć stron oferowało darmowy audyt online, czyli automat generujący PDF w minutę. Bywa przydatny, ale potrafi mylić się w obie strony: raz wypisuje usterki bez znaczenia, a raz przeocza istotny problem, który zmienia wnioski z audytu. Niżej pokazujemy cztery takie pomyłki naszego własnego narzędzia, pełen zakres tego, co sprawdzamy ręcznie, oraz to, jak wygląda raport, który dostaniesz.

Co to jest audyt SEO.

Najkrótsza możliwa definicja, bez owijania.

Odpowiedź na jedno pytanie: dlaczego nie ma Cię w Google.

Audyt sprawdza trzy rzeczy naraz. Czy Google w ogóle może wejść na Twoją stronę i ją zrozumieć, czy strona odpowiada na pytania, które wpisują klienci, i czy ktoś nie robi tego lepiej od Ciebie. Pierwsza warstwa jest techniczna i najłatwiejsza do zmierzenia. Druga wymaga przeczytania strony oczami klienta, który szuka usługi i porównuje oferty. Trzecia to spojrzenie na wyniki wyszukiwania i sprawdzenie, czym różnią się strony, które są nad Tobą. Dobry audyt kończy się listą zadań ułożonych według tego, co da najwięcej, a nie wyliczanką wszystkich możliwych usterek.

3

warstwy

Technika, treść, konkurencja. Pominięcie którejkolwiek daje raport, z którego nic nie wynika.

Gdzie automat potrafi się pomylić.
Cztery przypadki z naszych pomiarów.

To nie są historie z poradnika. To błędy, które popełniło nasze własne narzędzie, zanim nauczyliśmy się je sprawdzać ręcznie.

„Brak analityki" przy działającej analityce.

Crawler szukał kodu analitycznego wprost w źródle strony. Gdy firma wdrożyła go przez menedżera tagów, narzędzie raportowało brak. Dwie firmy z rzędu dostałyby od nas zarzut, który obaliłyby w dziesięć sekund, otwierając własny panel. Dziś ten punkt sprawdzamy ręcznie, zanim cokolwiek napiszemy.

„Zero podstron ofertowych" przy czterdziestu dwóch.

Menu zbudowane skryptem było niewidoczne dla naszego crawlera. Raport pokazywał pustkę, a firma miała rozbudowaną ofertę. Google radzi sobie ze skryptami lepiej, ale nasz wniosek byłby fałszywy.

„Brak wizytówki Google" przy trzydziestu dziewięciu opiniach.

Firma miała wizytówkę pod nazwą handlową, inną niż nazwa w rejestrze. Automat jej nie powiązał.

„Zero reklam" przy dziewięciu aktywnych kreacjach.

Firma reklamowała się, kierując ruch na zupełnie inną domenę niż ta z rejestru. Zapytanie o domenę główną zwracało zero, a pieniądze płynęły. Dla audytu to różnica między zdaniem „nie inwestujecie w reklamę" a „płacicie za ruch, którego moglibyście mieć za darmo". Dwa zupełnie różne rozmowy z zarządem.

Wniosek, który stosujemy u siebie: najtwardsze dane to czas ładowania, pozycje w wynikach i ślady kampanii reklamowych, ale nawet one wymagają ostrożności, bo wyniki potrafią się różnić między pomiarami, urządzeniami i lokalizacjami. Cała reszta to sygnały, które przed rozmową weryfikujemy ręcznie. Raport nie może zawierać zdania, które obalisz w dziesięć sekund.

Co sprawdzamy.

Zakres bezpłatnej analizy startowej. Pełny audyt idzie dalej, ale to jest fundament.

Dostęp dla robotów

Czy strona jest w indeksie Google i Binga, czy plik robots.txt czegoś nie blokuje, czy mapa witryny działa i zgadza się z rzeczywistością.

Szybkość na telefonie

Pomiar w narzędziu Google, w trybie mobilnym, z trwałym linkiem do wyniku. Bez linku każdy wynik jest tylko twierdzeniem, którego nie da się sprawdzić ani powtórzyć.

Pozycje na frazach klienta

Nie na frazach brandowych, tylko na tych, które wpisuje ktoś, kto Cię jeszcze nie zna i szuka usługi.

Treść i struktura

Czy strona odpowiada na pytania o cenę, zakres i przebieg usługi. Czy tytuły i opisy mówią cokolwiek. Czy jest sekcja pytań.

Konkurencja w wynikach

Kto zajmuje pierwszą dziesiątkę na Twoje frazy, ile ma treści, czy publikuje ceny i czym się od Ciebie różni.

Obecność odpowiedzi AI

Przy ilu Twoich frazach Google pokazuje wygenerowaną odpowiedź i kogo w niej cytuje. Coraz częściej to ona zbiera kliknięcia.

Wizytówka i mapa

Czy wizytówka istnieje, czy dane się zgadzają i czy przy Twoich frazach mapa w ogóle się pojawia.

Historia reklam

Ślady kampanii widoczne w publicznych narzędziach: kreacje, domeny docelowe, okres emisji. Budżetów ani pełnego targetowania stamtąd nie widać i tak też to opisujemy.

Jak wygląda raport.

Pytanie, na które w pierwszej dziesiątce Google prawie nikt nie odpowiada, a jest najważniejsze przed zamówieniem.

1

Dokument, nie panel

Dostajesz plik PDF mailem. Nie musisz zakładać konta ani logować się do żadnego narzędzia, żeby przeczytać własne wyniki.

2

Liczby z linkami do źródeł

Każdy pomiar można kliknąć i sprawdzić samodzielnie. Jeśli czegoś nie da się zweryfikować, nie wpisujemy tego do raportu.

3

Porównanie z konkurencją

Twoje wyniki obok wyników firm, które są nad Tobą. Bez tego kontekstu liczby nic nie znaczą.

4

Lista zadań według wagi

Co zrobić najpierw, co potem i co można odpuścić. Bez tego raport jest tylko listą powodów do zmartwień.

Raport przygotowujemy w 3 dni robocze i wysyłamy mailem. Następnie kontaktujemy się telefonicznie, żeby omówić najważniejsze wnioski i kolejność działań.

Kiedy warto go zrobić.

Pięć sytuacji, w których audyt zwraca się najszybciej. W każdej z nich chodzi o to samo: zanim wydasz kolejne pieniądze, warto wiedzieć, na czym stoisz.

Płacisz za reklamy od lat

Jeśli budżet idzie w kliknięcia, a pozycji bezpłatnych nie ma, audyt pokaże, gdzie jest potencjał, żeby część płatnego ruchu zastąpić widocznością organiczną.

Masz agencję i nie widzisz efektów

Niezależny pomiar daje Ci argumenty do rozmowy. Czasem kończy się tym, że zostajesz przy swojej agencji, tylko z konkretnymi oczekiwaniami.

Przed przebudową strony

Najtańszy moment na poprawki. Po wdrożeniu nowego serwisu część błędów kosztuje wielokrotnie więcej.

Po przebudowie strony

Migracje potrafią wyciąć z indeksu połowę podstron. Im szybciej to wyjdzie, tym mniejsza strata.

Przed sezonem

W budownictwie szczyt zapytań to luty i marzec. Audyt w styczniu jest już spóźniony o kilka miesięcy.

Nie wiesz, czy to Twój przypadek?

Napisz, a powiemy wprost, czy widzimy sens, czy lepiej odłożyć temat. Czasem odpowiedź brzmi: nie potrzebujesz teraz audytu.

Zamów bezpłatną analizę startową

Trzy rzeczy, które widzimy najczęściej.

Z pomiarów kilkuset polskich stron firmowych. Wszystkie trzy da się naprawić bez przebudowy serwisu.

Strona ładuje się kilkanaście sekund i nikt o tym nie wie.

W badaniu 94 stron z pierwszej dziesiątki Google mediana czasu wyświetlenia głównej treści wyniosła 9,5 sekundy, a niemal połowa stron przekroczyła 10 sekund. Najwolniejsza ładowała się prawie 37 sekund. Właściciele zwykle nie mają o tym pojęcia, bo sami wchodzą na własną stronę z komputera w biurze, na szybkim łączu i z gotowym cache. Klient wchodzi z telefonu, w terenie, na zwykłym zasięgu. Pełne wyniki opisaliśmy w raporcie z badania.

Cena tylko po kontakcie

Firma opisuje realizacje i doświadczenie, ale na pytanie o koszt odpowiada formularzem. Klient szukający widełek idzie do kogoś, kto je podaje.

Puste adresy w indeksie

W jednym z audytów znaleźliśmy 409 pustych stron w indeksie Google. Robot marnował na nie czas zamiast na ofertę i realizacje.

Do tego jedna rzecz, o której nie mówi żaden automat: brak widoczności na frazach z nazwą regionu.

Przebadaliśmy 52 śląskie firmy od konstrukcji stalowych. Ani jedna nie miała pozycji w pierwszej dziesiątce na frazy zawierające nazwę własnego województwa. To pokazuje lukę w widoczności lokalnej. Przyczyn może być kilka: siła domeny, linki, konkurencja albo po prostu brak treści odpowiadającej na pytanie inwestora z okolicy. Jedną z pierwszych rzeczy, które wtedy sprawdzamy, jest właśnie to ostatnie. Automat takiej luki nie zgłosi, bo z jego punktu widzenia wszystko działa poprawnie.

Audyt a stała współpraca.

Pytanie, które pada w każdej rozmowie: czy audyt to osobna usługa, czy wstęp do umowy.

Jedno i drugie, i mówimy o tym otwarcie.

Analiza startowa jest bezpłatna, bo dla nas to najtańszy sposób, żeby sprawdzić, czy mamy o czym rozmawiać. Zdarza się, że kończy się zdaniem: obecna agencja robi dobrą robotę, nie ma powodu jej zmieniać. Wolimy to powiedzieć po trzech dniach niż po trzech miesiącach umowy. Zdarza się też odwrotnie, że po raporcie klient zostaje na dłużej i wtedy pierwsze miesiące pracy to po prostu odhaczanie listy z audytu. Nie ma żadnego przymusu, żeby jedno wynikało z drugiego.

Wyłączność

Przy stałej współpracy bierzemy jedną firmę z branży na województwo. Dlatego analiza startowa mówi nam też, czy w ogóle możemy Cię przyjąć.

Co dalej po raporcie

Zakres prac zapisany w umowie, comiesięczny raport z linkami do źródeł i osobne numery telefonu do pomiaru, skąd faktycznie dzwonią klienci.

Jak pracujemy po audycie.

Zakres prac zapisujemy w umowie, więc wiesz co miesiąc, za co płacisz. Linki pozyskujemy wyłącznie z realnych publikacji branżowych, bo tylko takie zostają na dłużej. Efekty raportujemy liczbami, które możesz sprawdzić sam: pozycjami, zapytaniami z osobnego numeru telefonu i widocznością w odpowiedziach AI. Sposób pracy w regionie opisaliśmy na stronie o agencji SEO w Katowicach, a pełną ofertę znajdziesz na stronie głównej.

Audyt to nie lista usterek.
To kolejność działania.

Największa różnica między raportem, który leży w szufladzie, a takim, z którego coś wynika.

Pilne: blokuje wszystko inneindeksacja, przekierowania, błędy serwera
Szybki zysk: dużo efektu, mało pracytytuły, opisy, szybkość, wizytówka
Fundament: praca na miesiącetreść, podstrony usługowe, cenniki
Do odpuszczeniausterki bez wpływu na wyniki i na klienta

Ostatnia kategoria jest w raporcie równie ważna jak pierwsza. Automat wypisuje wszystko, co znajdzie, przez co lista ma sto pozycji i nikt jej nie czyta. Sensem audytu jest powiedzieć wprost, czego nie warto robić.

Ile kosztuje pełny audyt.

Podajemy widełki, bo pytanie o cenę pada w każdej pierwszej rozmowie, a odsyłanie do formularza nikomu nie pomaga.

0

Analiza startowa

Zakres opisany wyżej na tej stronie. Raport PDF w 3 dni robocze, bez zobowiązań i bez umowy.

2 900 - 4 900 zł

Strona firmowa lub usługowa

Pełna diagnostyka serwisu do kilkudziesięciu podstron, z ręczną weryfikacją wniosków i listą zadań według wagi. Ceny netto.

od 5 900

Rozbudowany serwis lub sklep

Setki podstron, filtry, warianty produktów, wiele języków. Kwotę podajemy po obejrzeniu serwisu. Ceny netto.

Od czego zależy cena.

Od skali serwisu, nie od obrotu firmy. Spółka z obrotem dwustu milionów może mieć trzydziestostronicową wizytówkę, a firma z pięcioma milionami sklep na sto tysięcy adresów, w którym pracy jest wielokrotnie więcej. Liczy się więc liczba podstron i to, ile rzeczy trzeba sprawdzić ręcznie. Serwis na typowym systemie zarządzania treścią jest szybszy w analizie niż autorskie rozwiązanie, przy którym trzeba najpierw zrozumieć, jak zbudowano adresy i szablony. Dlatego dokładną kwotę podajemy po obejrzeniu strony i zawsze przed rozpoczęciem pracy. Jeśli po analizie startowej uznamy, że pełny audyt nie ma sensu, powiemy to wprost.

Pytania o audyt.

Ile kosztuje audyt SEO?+

Analiza startowa jest bezpłatna. Pełny audyt typowej strony firmowej kosztuje od 2 900 do 4 900 zł netto, a przy rozbudowanych serwisach i sklepach ceny zaczynają się od 5 900 zł netto. Dokładną kwotę podajemy po obejrzeniu strony, zanim zaczniemy pracę. Cena audytu zależy od skali serwisu, a nie od wielkości firmy, więc nie ma tu progów obrotowych jak przy abonamencie.

Ile trwa przygotowanie?+

Analiza startowa: 3 dni robocze. Pełny audyt serwisu z kilkuset podstronami trwa zwykle od tygodnia do dwóch, bo część wniosków wymaga ręcznej weryfikacji.

Czym różnicie się od darmowego audytu online?+

Automat sprawdza to, co da się sprawdzić maszynowo, i robi to w minutę. My korzystamy z własnych narzędzi do tej części, ale wyniki weryfikujemy ręcznie, zanim trafią do raportu, bo z doświadczenia wiemy, w których miejscach automaty się mylą. Opisaliśmy cztery takie przypadki wyżej na tej stronie.

Czy wprowadzacie poprawki, czy tylko wskazujecie?+

Jedno i drugie, do wyboru. Część klientów przekazuje raport własnemu informatykowi i to jest w porządku, bo raport jest napisany tak, żeby dało się z niego pracować. Przy stałej współpracy wdrożenia po naszej stronie są w zakresie pakietu.

Jakich narzędzi używacie?+

Do pomiaru szybkości narzędzia Google, do pozycji i danych o wyszukiwaniach zewnętrznego dostawcy danych, a do zbierania i porównywania stron własnego oprogramowania, które napisaliśmy pod tę robotę. W raporcie podajemy, skąd pochodzi każda liczba.

Czy audyt obejmuje widoczność w AI?+

Tak, w podstawowym zakresie: sprawdzamy, przy ilu Twoich frazach Google pokazuje wygenerowaną odpowiedź i kogo w niej cytuje, oraz czy Twoja strona nie blokuje robotów wyszukiwawczych narzędzi AI. Szerzej opisaliśmy to na stronie o widoczności w ChatGPT i odpowiedziach AI.

Co dzieje się po audycie SEO?+

Dostajesz uporządkowaną listę działań według wpływu i pilności. Możemy wdrożyć je w ramach dalszej współpracy, przekazać Twojemu zespołowi albo obecnemu wykonawcy. Raport jest napisany tak, żeby dało się z niego pracować niezależnie od tego, kto to zrobi. Przy stałej współpracy zaczynamy od punktów z góry listy i rozliczamy się z nich co miesiąc.

Zamów bezpłatną analizę startową.

Pozycje, szybkość, treść i konkurencja. Raport PDF w 3 dni robocze, bez zobowiązań.

Bez zobowiązań. Audyt możesz zamówić niezależnie od stałej współpracy.
Wysyłając formularz zgadzasz się na kontakt w sprawie analizy. Zasady opisuje polityka prywatności.

kontakt@fainder.pl  ·  Mysłowice, działamy w całej Polsce